Liczydło

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą benefit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą benefit. Pokaż wszystkie posty

01 września 2014

TAG - YouTube Made Me Buy It

Cześć!
Tym razem jesteśmy obie.
Dawno nie było żadnego wspólnego posta ani Tagu na naszym blogu.
Dziś, jak już widać po tytule TAG - YOUTUBE MADE ME BUY IT - czyli rzeczy, kosmetyki, które kupiłyśmy dzięki recenzją YouTuba.

Zapraszamy:)

Zaczniemy od kosmetyków do makijażu.

1. Cienie do powiek INGLOT


Cienie z Inglota uwielbiamy obie, skradły nasze serca po pierwszej wizycie w Salonie. Dużo słyszałyśmy na ich temat a gdy w końcu dałyśmy się namówić na zakup przez recenzje na YT, przepadłyśmy:) Trwałość cieni jest fantastyczna, ogromny wybór kolorów i wykończeń, wspaniała jakość i przystępna cena. Ogromnym plusem jest to, że możemy samemu tworzyć swoje paletki:)



2.theBalm - Bahama Mama i Mary-Lou Manizer


Kasia: Dwa świetne produkty theBalm. Bronzer mam już dłuższy czas, to mój absolutny faworyt jeśli chodzi o bronzery. Jest bardzo trwały, nie robi plam, jest matowy. Super jakość, starcza na bardzo długo, dlatego cena jest adekwatna do jakości i wydajności.
Mary-Lou kupiłam niedawno, długo się zastanawiając czy jest mi potrzebna, ale jednak przewaga dobrych opinie zrobiła swoje. Użyłam już kilka razy i jestem zadowolona z efektów. Cena również adekwatna do jakości i wydajności, ponieważ ten rozświetlacz starczy chyba na całe życie;) (szkoda tylko, że wszystko ma swoją ważność)

3.Lovely - Curling Pump up mascara

Karolina : długo się zastanawiałam nad tym tuszem, często jak coś jest za bardzo chwalone to potem u mnie okazuje się klapą, ale w końcu postanowiłam zakupić to cudo. No i przepadłam :) nie sądziłam że polubię tusz z silikonową szczoteczką a to tego lekko wygiętą, tusz ma dobry czarny kolor, nie osypuje się, ładnie rozdziela i w przypadku moich rzęs delikatnie podkręca je, po użyciu zalotki efekt jest jeszcze lepszy, plus na pewno też za opakowanie które dobrze się dokręca dzięki czemu tusz długo mi służy,niedługo pewnie zakupię kolejne opakowanie





4. Benefit - they're Real! - miniaturka


Kasia: Słynna maskara Benefit, szczerze to jeszcze jej nie używałam, ale to również rzecz, która ma bardzo dużo zwolenniczek na YT.

5.Lakiery Golden Rose


Karolina : długo się zastanawiałam czy patrzeć za innymi lakierami, na moich paznokciach sprawdzają się najlepiej lakiery inglot i w sumie tylko takie kupuję chyba że jakiś kolor z innej firmy mnie zachwyci ale jestem wierna jednej marce, te lakiery z dwóch różnych serii bardzo mi się spodobały no i nikt inny takich nie miał, urzekły mnie kolorami i możliwościami które dają w połączeniu z różnymi innymi kolorami, planuję kupić jakiś jeszcze lakier z tej firmy na spróbowanie jednak to pewnie za jakiś czas



6. Rimmel - Apocalips i Maybelline Color Tatto



Kasia: Lakiery do ust Apocalips skusiły mnie swoimi kolorami i trwałościa, byłam ciekawa czy faktycznie są tak długotrwałe i szczerze mówiąc jestem pozytywnie zaskoczona. Utrzymują się dość długo i równo się ścierają. 
Cienie w kremie Color Tatto to prawdziwy hit, sa bardzo długotrwałe i można je stosować jako bazę lub samodzielnie jako cień, a także kolor Permanent Taupe do uzupełniania brwi. i lepiej jest je kupowac przez internet, można tam dorwał więcej kolorów i w niższych cenach niż stacjonarnie.

7. Pędzle Hakuro i Maestro




Karolina : to była prawdziwa rewolucja, najpierw gdy na poważnie zainteresowałam się makijażem to zakupiłam zestaw pędzli w futerale firmy lancrome na allegro, tanie do nauki akurat, kilka z nich jeszcze mam do tej pory więc chyba nie były takie złe, Jednak pod wpływem recenzji postanowiłam zainwestować w coś lepszego, na pierwszy poszły pędzle Maestro, zakupiłyśmy z siostrą kilka i przepadłam :) odmieniły moje podejście do makijażu, stał się łatwiejszy i o wiele trwalszy, potem spróbowałam pędzli Hakuro i również miłość od pierwszego użycia :) od tego czasu moja kolekcja sporo się rozrosła i wszystkie pędzle trzymają się dobrze, dbam o nie bo chcę aby służyły mi długo, kuszą mnie kolejne modele i firmy jednak na razie zostaję przy tym co mam.



Kasia: Ja podobnie jak Karolina mam kilka pędzli z Maestro i Hakuro, jednak przyznam, że dwie sztuki z Hakuro troszkę mnie rozczarowało, ale jednak nie zraziłam się do marki. Teraz jednak kuszą wszechobecne pędzle Zoeva, mam już nawet jeden i jest na prawdę świetny. 



Pielęgnacja:

1. The Body Shop - Masła



Obie bardzo lubimy kosmetyki firmy The Body Shop ale najbardziej zachwyciły nas masła do ciała.



2. Alantan dermoline - lekki krem


Kasia: Uwielbiam ten krem, dobrze nawilża nie zostawiając tłustej warstwy imitującej nawilżenie. 


3.Green Pharmacy - olejek łopianowy


Karolina - polubiłam się z nim od pierwszego użycia,zakupiony w chwili gdy włosy leciały mi na potęgę i dzięki niemu nie tylko problem ustał ale też zauważyłam odrastanie nowych włosków, od ponad roku zawsze gości w moich życiu, aktualnie nie używam go systematycznie, jakoś tak raz w tygodniu i widzę dużą poprawę w kondycji moich włosów 



4.Suchy szampon - Batiste







5. Szampon Body Shop Bananowy


Karolina - ideał w każdym aspekcie :) u mnie sprawdza się super, włosy są dobrze umyte, nie plączą się, są nawilżone i ten zapach :) na włosach utrzymuje się u mnie kilka godzin natomiast w łazience po użyciu przez cały dzień, jedyny minus to regularna cena dlatego też wyczekuję zawsze promocji i wtedy kupuję go w komplecie z odżywką która jest dobra ale używana oddzielnie, aktualnie mam w zapasach schowany komplet na jesienne dni, teraz używam i próbuję innych rzeczy




6. Bath and Body Works - mydła do rąk

Kasia: Mydełka dobrze myją, pięknie pachną, ogromny wybór zapachów, na wszystkie pory roku:)  jednak cena trochę odstrasza, ale można je kupić w przystępnej cenie na wyprzedażach. 




Pomocnicy i Inne

1. Tangle Teezer






2. Odżywka Eveline 8 w 1 


Karolina - jedyna odżywka która ratuje moje paznokcie, miałam inne jednak tylko po tej moje paznokcie rosną szybciej, wyglądają zdrowo oraz świetnie działa jako baza pod lakiery, wiem o całej szkodliwości składu tego produktu, używam jej ostrożnie i nie występują u mnie jakieś negatywne skutki jej używania



3. Rzęsy Ardell i klej DUO


Kasia: Rzęsy świetnej jakości, można je używać wielokrotnie, nic się z nimi nie dzieje, nie deformują się podczas czyszczenia. Lekkie, pięknie podkreślają oczy, przystępna cena.
Klej DUO - rewelacja, nie podrażnia oczu, bardzo trwały, nie musimy się martwic że coś nam się odklei.


4. Essie - lakiery do paznokci


Kasia: Jako jedne z niewielu wytrzymują na moich paznokciach dłużej niż 2 dni. Ogromny wybór kolorów, minus za cenę.


5. Yankee Candle


Tutaj komentarz jest chyba nie potrzebny:)


Troszkę tych rzeczy się nazbierało a wiadomo będę przybywać nowe :)

A Wy jakich macie swoich ulubieńców których kupiłyście pod wpływem YT ? :):)
Macie podobnych czy coś jeszcze nowego?

Jesteśmy bardzo ciekawa Waszych typów :)


Kasia i Karolina

24 sierpnia 2014

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Cześć;)

Dawno nie było u nas ulubieńców, a to dlatego że bez sensu byłoby pokazywać co miesiąc te same rzeczy.

Ostatnio przybyło mi kilka nowości ale też kilka starych kosmetyków wróciło do łask:)
Zapraszam


od lewej
Sleek - paletka trzech kremowych róży o których był osobny post TUTAJ
Owa paletka to CALIFORN.I.A
Róże są w tonacji ciepłej, koralowo - brzoskwiniowej. Kolory mają piękne, są bardzo dobrze napigmentowane, dlatego trzeba trochę uważać z nimi, a szczególnie z tymi ciemniejszymi kolorami. Dwa odcienie są z drobinkami a jeden jest matowy.
Róże są bardzo kremowe, wystarczy odrobinka żeby nadać policzkom fajny efekt. Trwałość też jest rewelacyjna. Polecam:)

Benefit - nawilżający balsam do ust LolliBalm o którym możecie poczyta więcej TUTAJ
Balsam po prostu idealny, nadaje piękny kolor, usta są miękkie, gładkie, nie podkreśla suchych skórek, dość długo się utrzymuje. Nic dodać nic ując, no może z wyjątkiem ceny:)

Benefit - puder brązujący Hoola, nie pisałam chyba nigdy o nim.
Kupiłam go w tamtym roku ale jakoś nie zachwycił mnie, jednak teraz odkryłam go na nowo.
Wygląda pięknie na policzkach, bardzo naturalnie przez to że ma fajny, chłodny odcień i nie ma żadnych drobin. Trwałość jest super, nie schodzi plackami, nie robi plam podczas nakładania. Jak narazie mój ideał. A do tego dosięgnął już dna na środku opakowania.

Essence - Lashmania reloaded - tusz do rzęs
Kupiłam na jakiejś promocji w Naturze za jakieś 7 zł i jest na prawdę świetny, fajnie rozdziela i pogrubia rzęsy. Niestety troszkę się osypuje pod koniec dnia. Jednak rzęsy wyglądają identycznie wieczorem jak zaraz po umalowaniu. Ma też ciekawą szczoteczkę, jest silikonowa ale dość nietypowa:) (najlepiej jak zrobię o nim oddzielny post)
Jednak na pewno nie byłoby tak spektakularnego efektu bez zalotki. Zalotka z GlossyBoxa, która jest nie do zdarcia.

Benefit - rozświetlacz w płynie High Beam, o którym była mowa TUTAJ
Rozświetlacz tak samo jak bronzer musiał odstać swoje, w tym roku zaczęłam go używać bardzo często, jako rozświetlacz na szczyty kości policzkowych ale również na całą twarz, ponieważ w letnie dni nienawidzę matu na twarzy. Jest on bardzo trwały i wygodny w użyciu. Polecam.


To wszyscy moi ulubieńcy, piszcie czy używałyście któryś z kosmetyków i co polecacie:)

Do następnego K. 

22 lipca 2014

Lolli Balm - Benefit

Hej:)

Pora na kolejną część z serii - pierwsze wrażenie.

Jakiś czas temu pojawił się post zakupowy, który możecie zobaczyć TUTAJ.

Dziś chciałabym napisać Wam kilka słów o nowości z Benefit.

Jeśli znacie i lubicie tinty do twarzy marki Benefit, to obok tych nowości na pewno nie przejdziecie obojętnie. Każdy z tintów ma teraz kompana w postaci balsamu do ust.

Posie Balm, ChaCha Balm, Bene Balm i Lolli Balm.

Wahałam się pomiędzy Posie Balm a Lolli Balm, ale zdecydowałam się na Lolli Blam.

Ma piękny kolor, producent opisuje go jako kolor orchidei.
   



Odkąd go kupiłam, używam bardzo często.
Daje bardzo delikatny kolor i ładny połysk.
Fajnie nawilża, po użyciu usta są bardzo miękkie i gładkie oraz na takie wyglądają.
Dość długo się utrzymuje.
Nie ma smaku
Zapach ma bardzo ładny, jakby kwiatowo-cytrusowy.
Urzekło mnie również opakowanie, jest bardzo porządnie wykonane i bardzo ładne.
No ale przejdźmy do ceny, za 3 gramy musimy zapłacić 89zł.
Dostępność - Sephora


Jak możecie zobaczyć kolor bardzo delikatny

 Jestem zachwycona tym balsamem, może kiedyś skuszę się jeszcze na Posie Balm:)

A jak Wam się podoba?

Buźka K.


19 czerwca 2014

Zakupy czerwcowe

Hej:)

Dziś szybki post zakupowy, wybrałam się ostatnio do Warszawki na małe zakupy. Chciałam się wyrwać trochę od codziennych problemów i kupić w końcu sobie coś fajnego:) ot taki mały prezencik, bo już dawno nie robiłam sobie żadnych prezentów:)


A więc tak, odwiedziłam kilka drogerii, Douglasa i Sephorę. Kilka rzeczy planowałam kupić już jakiś czas temu.


Jednym słowem troszkę zaszalałam:) ale też trafiłam na kilka promocji:)



W Inglocie chciałam kupić jakiś cień do rozświetlania wewnętrznych kącików oczu, więc bardzo miłą pani zaproponowała mi numerek 110 AMC Shine, który jest beżem lekko opalizującym na różowo, kolorek piękny:)


Drugim cieniem jest również cień o wykończeniu AMC Shine 107, na zdjęciu wygląda jak błękitny, ale w rzeczywistości w opakowaniu jest to taki szaro-błękitny bardzo jaśniutki kolorek, natomiast gdy się go nałoży na powiekę wygląda jeszcze piękniej niż w opakowaniu. Jest to taki błękit z delikatnym fioletowym połyskiem, piękny. Najbardziej właśnie podobają mi się cienie o wykończeniu AMC Shine, można nimi fajnie urozmaicać makijaże, ale to już w kolejnym poście:)

  

Kolejnym miejscem jakie odwiedziłam była Sephora, miałam tylko obejrzeć co tam ciekawego ale niestety albo i stety skusiłam się na dwa produkty marki Benefit, którą bardzo lubię;)

Do koszyka zawędrował najnowszy balsam nawilżający Lolli Balm, który ma piękny kolor jak również odpowiednika w serii róży w płynie:) oraz Miniaturka kultowej maskary they're Real! Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi maskara chwalona przez większość świata YT'owego i blogowego:)




Opakowanie balsamu jest przesłodkie, ale to też w kolejnym poście będzie coś więcej o nim:)


W Douglasie kupiłam kredkę z NYX w kolorze Milk, czyli zwykła biała, czaiłam się na nią już chyba
z pół roku i w końcu mam:)
Będzie fajna jako baza pod jasne cienie.


W hebe trafiłam na promocję lakierów Essie, więc kupiłam 2:) Chciałam też kupić eyeliner z limitki z Essence ale niestety już nie było, więc wzięłam tylko cień 03 girls just wanna have fun! w pięknym brzoskwiniowym kolorze, lekko perłowym, będzie fajny jako cień jak i róż do policzków:)


Lakiery to:
róż - 20 lovie dovie - kryjący
beż - 11 not just a pretty face - bardziej transparentny


W Bath and Body Works trwa wyprzedaż, więc poszłam po moje ulubione mydełka:)

Tym razem chciałam coś świeżego co będzie idealne na lato.
Cucumber Melon jest w wersji bardziej peelingującej a Sea Island Cotton to zwykłe mydełko w piance.




Ufff, miał być szybki wpis a tu się nazbierało tego tyle:) Niedługo postaram się napisać więcej o niektórych produktach:)


Miałyście coś z tych rzeczy?:)

Pozdrawiam K.:)

16 lutego 2014

Benefit'owe rozświetlanie

Hej;)

Dziś szybka recenzja jednego z "dzieci" kultowej marki Benefit.



High Beam

Opis produktu:
Opalizujący delikatnie na różowo uniwersalny rozświetlacz na policzki, skronie, powieki i usta. Daje satynowy połysk tworząc młodszą, świeżą i rozświetloną cerę. Można go dodawać także do podkładu lub kremu dla większego efektu.

Plusy:
- bardzo wydajny, wystarczy kropla aby nadać delikatny efekt rozświetlenia,
- z łatwością można dozować produkt, jeśli chcemy większe rozświetlenie dajemy odrobinę więcej
- daje satynowy efekt
- nie posiada żadnych drobin
- nie jest za różowy ani za blady, idealny:)
- bardzo trwały
- idealnie sprawdza się i pięknie wygląda na łuku kupidyna
- nie robi plam
- wygodny pędzelek

Minusy:
- największym minusem jest tutaj dla mnie cena, ale można oczywiście czekać na jakieś promocje:)



Dla ciekawskich skład:












Używałyście?

Buźka K.

06 czerwca 2013

Kosmetyczni ulubieńcy maja 2013

Hej!

Za nami piękny miesiąc maj, dlatego czas na jego podsumowanie.

Nazbierało mi się sporo ulubieńców, więc postanowiła się nimi podzielić;)

 Oto cała gromad(k)a w komplecie:)



Zaczniemy od pielęgnacji
1. Organique - tonik oczarowy - fajnie odświeża i jest idealny jako aktywator do masek algowych i glinek
2. Organique - balsam do ciała z masłem shea - mój zapach to Grecja - pachnie pięknie, zapach jest wyczuwalny przez długi czas, ale nie jest duszący i nie przeszkadza mi.
3. Tołpa -nawilżający krem odprężający na dzień - bardzo lekki kremik, idealny gdy chcemy nawilżyć skórę oraz złagodzić podrażnienia. 


Makijaż:

Revlon Colorstay - podkłady do cery mieszanej i tłustej - w maju właśnie odkryłam je na nowo, są świetne, długo się utrzymują, cera jest matowa i wygląda bardzo ładnie. Pomimo że jest to podkład kryjący jest bardzo lekki i ma beztłuszczową formułę i nie zatyka porów.  


 1. Nivea Lip butter - znane dobrze masełko do ust, świetnie nawilża, pięknie pachnie i jest bardzo wydajne.
2. Benefit - high brow - kredka do rozświetlania miejsca pod łukiem brwiowym, super "otwiera" oko i daje efekt liftingu;)
3. W maju często na moich powiekach gościły kreski - Essence liner w płynie z precyzyjnym aplikatorem, wodoodporny - co do wodoodporności to tak średnio, ale naprawdę długo się utrzymuje na powiekach, ma intensywny czarny kolor, nie znika w ciągu dnia. 

   Nie mogło zabraknąć cieni - INGLOT - wydajne, super napigmentowane, piękne kolory. 
Kilka cieni jest nowych, jeśli chcecie uaktualnienie mojego zbioru to piszcie w komentarzach.


Paznokcie:
1. ISANA - zmywacz do paznokci - mój numer 1 od bardzo dawna.
2. Herome - odżywka do paznokci
3. Essie i Vipera lakiery do paznokci  

1. Essie - 26 status symbol
2. Essie - 37 lilacism
3. Essie - 94 lapiz of luxury
4. Vipera - 820

Perfumy i pomocnicy:
Lady Gaga Fame - bardzo długo się utrzymuje


1. Tangle teezer - najlepsza szczotka jaką miałam, nie szarpie i rozczesuje nawet bardzo splątane włosy
2. INGLOT - chusteczki matujące 


1. Maestro - 190 rozmiar 20 - pędzel do pudru
2. INGLOT - 13P - pędzelek do cieni 
3. Hakuro - H77 - pędzelek idealny do rozcierania i nakładania cieni na całą powiekę. 


To by było na tyle, jeśli chcecie oddzielną recenzje któregoś kosmetyku, piszcie w komentarzach.

buziaki
Kasia;)