Liczydło

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bielenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bielenda. Pokaż wszystkie posty

25 lutego 2015

I u mnie pojawiają się nowości

Hej
Rzadko u mnie post z nowościami, spowodowane to jest tym że aktualnie jak to każda matka wolę coś kupić synkowi niż sobie :) Staram się na bieżąco wykańczać to co mam w domu, a jak już coś kupuję to staram się nazbierać kilka rzeczy w pokazać razem w jednym poście.

Dziś pokaże nowości które się u mnie teraz pojawiły za sprawą mojej siostry :) ech rozpieszcza mnie :):)


u siostry się nie sprawdził, ciekawe jak będzie u mnie 


hmm mam mieszane uczucia co do tych gąbeczek, ciekawa czy ta będzie glam ? ;)



opakowanie fajne


tak znane i lubiane, mam odcień 18 



ja i rozświetlacz? ciekawe czy się polubimy? :) 



no i ja też ją bardzo chciałam mieć 


skusiły mnie te pędzle :) 



Postaram się jak najszybciej napisać jak sprawdzają się u mnie te nowości.



Karola 

15 listopada 2014

Denko nr 3

Witajcie,

Dziś dość spore denko, zarówno kosmetyków do pielęgnacji jak i do makijażu. Niestety część zdjęć jest zrobiona wcześniej dlatego będą one trochę inne niż te zrobione obecnie, mam nadzieje że to nie będzie Wam przeszkadzać.

Zapraszam

Zacznę od pielęgnacji

Organique - Olej kokosowy - olej można stosować do ciała jako balsam lub do masażu oraz do włosów. Ja używałam go do włosów i skóry głowy ok godzinę przed myciem. Niestety nie potrafię powiedzieć czy się do końca sprawdził ponieważ, nie używałam go regularnie. Raczej więcej nie kupię.



Bielenda - ujędrniające masło do ciała czekolada + karmel - największym plusem był zapach i konsystencja, bardzo szybko się wchłaniało, dobrze nawilżało, ujędrnienia nie zauważyłam. Może kiedyś jeszcze się skuszę.



Organique - Pianka do mycia ciała - bardzo szkoda, że się skończyła. Zapach cudowny, pomimo niewielkiej pojemności bardzo wydajna. Na pewno kupię jeszcze raz.




Ziaja - Multi modeling energetyzujący peeling do ciała - fajny, orzeźwiający zapach, ale nie przypadł mi do gustu, jak dla mnie za mało drobinek i to jeszcze dość duże. Na pewno nie kupię go jeszcze raz.
Zamieniłam go na peeling Sopot spa, który bardzo fajnie pachnie, ale nie peelinguje tak jak lubię, tworzy się dużo kremowej piany i nie czuć w ogóle że to peeling.


Teraz coś do włosów:

 Radical med - Odżywka przeciw wypadaniu włosów - nie zrobiła kompletnie nic, poza tym, że włosy zaczęły wypadać jeszcze bardziej. Plusem była tylko aplikacja.



Batiste - suchy szampon XXL volume - mój ulubiony o delikatnym zapachu, to już chyba 3 czy 4 opakowanie. Ale chciałam spróbować też czegoś innego i używam obecnie Floral & Flirty Blush, który tez pachnie bardzo delikatnie. Bardzo lubię i polecam szampony Batiste.



L'biotica Biovax - Intensywnie regenerująca maseczka - Naturalne oleje Argan, Makadamia, Kokos - Maseczka bardzo fajna, włosy były po niej miękkie i odżywione. Na pewno kupię kolejne opakowanie.



Teraz przejdę do pielęgnacji twarzy i makijażu

Tołpa - Relaksujący krem nawilżający pod oczy i na powieki - bardzo fajny kremik i bardzo wydajny, fajnie nawilżał, nie podrażniał oczu.



Ziaja - dwufazowy płyn do demakijażu oczu - hmmm, nie wiem co wszyscy w nim widzą u mnie się kompletnie nie sprawdził. Dwufazowy, czyli również do makijażu wodoodpornego, niestety nie radził sobie zbyt dobrze z wodoodpornym tuszem z L'oreal. Nigdy więcej go nie kupię.



Iwostin - Nawilżający żel do mycia twarzy - absolutny ulubieniec. Odkąd moja skóra jest odwodniona i przesuszona i jednocześnie przetłuszczająca się tylko on sprawiał, że po myciu nie była ściągnięta, można go używać bez spłukiwania, jednak ja nie wyobrażam sobie nie umycia twarzy woda.
Chciałam spróbować też czegoś innego, dlatego kupiłam również z Iwostinu Żel do mycia twarzy szczególnie do cery tłustej i skłonnej do zmian trądzikowych, który również ma nie wysuszać. Zobaczymy jak się sprawdzi. Mam nadzieję, że dobrze bo był dość drogi.





















Alantan dermoline lekki krem - bardzo fajny, nawilżający krem, nie zostawiał tłustej warstwy tylko naprawdę nawilżał i szybko się wchłaniał. Jednak zamieniłam go teraz na dwa inne kremy.
Iwostin Hydratia - Fizjologiczny krem z ceramidami spf 15 do skóry odwodnionej i wrażliwej - hmm jak na razie nawilża dość dobrze, jednak pozostawia tłustą warstwę i po kilku godzinach skóra strasznie się świeci, ale muszę to jakoś znieść, ponieważ na przesuszonej skórze podkład kompletnie m się nie trzyma i spływa.
Drugi krem tym razem na noc - Bandi - Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami - jak na razie jestem zadowolona z niego.


Essence Lashmania reloaded - tusz do rzęs, który bardzo fajnie mi się sprawdzał, naprawdę dobry i za niewielkie pieniądze.
Rimmel Scandaleyes retro glam - totalna porażka, oprócz delikatnego pokrycia rzęs nie robił nic więcej, bardzo się nim zawiodłam.



Revlon Colorstay - Podkład do cery tłustej i mieszanej - kolejne opakowanie, bardzo lubię te podkłady i oczywiście mam już nowe opakowanie.


Catrice Prime and Fine - matujący, wodoodporny puder prasowany - bardzo fajny, wydajny i gdy zostało go tylko odrobinę przy brzegach nie pokruszył się dzięki czemu można go zużyć prawie do końca. Obecnie wróciłam znowu do pudru sypkiego z Inglota.


To byłoby na tyle, piszcie czy używałyście czegoś z moich zdenkowańców:)

Pozdrawiam K.

07 listopada 2014

Trochę haul trochę prezentów

Hej
Taki szybki post z produktami które ostatnio zakupiłam lub dostałam.
Na niektóre z nich już długo się czaiłam i jak tylko nadarzyła się okazja to kupiłam.
Niektóre z nich już zaczęłam używać a inne jeszcze będą czekać w kolejce.

Oto one :


Podarunek od siostry, ciekawa jestem tego olejku ale muszę użyć to co mam otwarte


Również podarunek, zapach przepiękny ale musi jeszcze poczekać aż wykończę tą z Dove 


Krem do depilacji zawsze muszę mieć, tego jeszcze nie miałam, szukałam czegoś delikatnego, ciekawe jak się sprawdzi 


Ulubiony tusz i musiałam kupić następny :)



Długo się zastanawiałam czy spróbować tej serii, pastę dostałam od siostry i bardzo mi przypasowała więc postanowiłam dokupić resztę, ciekawa jestem, używam ostrożnie żeby nie podrażnić skóry która po porodzie zrobiła się delikatniejsza niż wcześniej 


Zakupiona odżywka w biedronce i trochę o niej zapomniałam, teraz gdy częściej się maluję postaram się używać jej regularnie, głownie jako bazę pod tusz



Miałyście któryś z tych produktów?



Karola  

28 lipca 2014

Denko po raz drugi

Hej:)

Nie mam jeszcze w nawyku odkładania pustych opakowań, dlatego projekty denko są tak rzadko na blogu. Kiedy przypomni mi się, że miałam zrobić zdjęcie zużytemu kosmetykowi, on już jest dawno w śmietniku. Udało mi się jednak uchwycić kilka zdenkowanych opakowań:)

TUTAJ możecie zobaczyć pierwszy zdenkowany post

Zapraszam




Zacznę od produktu, który uwielbiam i było mi smutno, że już się skończył.
Jest to mgiełka utrwalająca i scalająca makijaż z Make Up For Ever.
Mgiełkę kupiłam w kwietniu tamtego roku, więc możecie zobaczyć jaka jest wydajna.


Oczywiście gdy się kończyła bardzo ją oszczędzałam, jednak niestety musiała się skończyć.
Nie planowałam zakupu kolejnej, bo jest dość droga, ale gdy moim oczom ukazała się owa mgiełka za połowę ceny na wyprzedaży w Sephorze od razu ją zamówiłam. Uwielbiam wyprzedaże:) mogę się cieszyć znowu moim ulubieńcem.












Kolejnym produktem jest tusz do rzęs z Wibo, kupiony bez zastanowienia, a jednak okazał się super:)
fajnie rozdzielał, pogrubiał i wydłużał rzęsy. Jeśli szukacie czegoś dobrego i za niską cenę to polecam ten:) Wibo - Dolls lash volume













 
Ostatnią rzeczą do makijażu są dwa korektory z Inglota, tak jak uwielbiam cienie tak korektory nie zrobiły u mnie szału. Pierwszy to zielony na zaczerwienienia i beżowy na niedoskonałości
Mają dość tłustą konsystencję i nie są zbyt kryjące. Nie kupie ponownie








Dalej mamy dwa produkty do włosów.
Płukankę malinową bardzo lubiłam, zostawiała włosy miękkie i błyszczące i do tego ładnie pachniała. Może kiedyś do niej wrócę.


















Szampon z Pharmaceris też bardzo dobrze wspominam, włosy po nim były miękkie, elastyczne, miłe w dotyku ale czy wzmocnił je?? Nie wydaje mi się... Może daje efekty po dłuższym stosowaniu.




















Kolejną rzeczą jest lakier do włosów Taft. O zgrozo... To najgorszy lakier jaki miałam, nie wspominając o piance z tej samej serii. (Po nałożeniu pianki na całe włosy, nie dało się z nimi nic zrobić, ani wyprostować dokładnie ani podkręcić, były tak suche i sianowate, że jedynym wyjściem było umycie włosów) Nie kupujcie go, nie polecam.













Kolejnym produktem jest serum Goodbye Damage z Garniera.
Serum, które ma odbudowywać zniszczone końcówki nie robiło z włosami nic... Dobrze, że się skończyło.















2-fazowy płyn do demakijażu z Bielendy do cery wrażliwej. Doskonale zmywa wodoodporny makijaż, nie podrażnia. Jest świetny i zużyłam już kolejne opakowanie, będę do niego wracać.















Przedostatnią rzeczą jest lekki nawilżający krem Alantan dermoline.
Jest narazie jedynym kremem nawilżającym, który toleruje moja cera. Faktycznie fajnie nawilża a przy tym nie pozostawia tłustej i błyszczącej warstwy na skórze. Jest idealny nawet pod makijaż. Gdy się skończył kupiłam następny.













Ostatnim produktem jest scrub do stóp z Neutrogeny. Ma bardzo świeży zapach, zostawia na stopach przyjemy chłód przez chwilę. Ma dość spore granulki i fajna, gęstą konsystencję.














To było by na tyle. Piszcie czy miałyście któryś z tych produktów.

Buziaki K.

19 stycznia 2014

Haul 3 miesięczny:)

Hej;)

Oj dawno mnie nie było...

Ale dziś przychodzę do Was z zakupami z dość długiego czasu, ponieważ z okresu ok 2 - 3 miesięcy:)
 Zapraszam:)

 Pierwszą rzeczą będą sypkie cienie z My Secret: srebrny, różowy i złoty.
 Drogeria Natura, cena: ok 8zł sztuka


Po roku wykorzystałam mój ulubiony puder z Inglota, dlatego poprosiłam św. Mikołaja o kolejne opakowanie:) Numer 14 
Cena: 36zł


Bielenda krem CC, jego zielonkawy kolor ma redukować zaczerwienienia... hmmm... musze chyba jeszcze go troszkę poobserwować:)
Drogeria Jasmin ok 18 zł



Rozświetlający korektor pod oczy BB z Bell
Drogeria Natura ok 17 zł


Tusz i kredka Scandaleyes z Rimmel, kupione na promocji -35%
Drogeria Natura tusz: ok 20 zł, Kredka ok 13 zł



Wosk do brwi 574 (który uległ zniszczeniu podczas wkładania go w paletkę) i cień do brwi 560 Inglot oczywiście:)
Cena po 13 zł za sztukę


I do kompletu pędzel skośny do uzupełniania brwi Inglot 17TL
Cena ok 26 zł 


Bath and Body Works, wszyscy doskonale wiedzą, ze teraz są tam fajne promocje, ja skusiłam się na mydło do rąk w piance o zapachy gruszek i mydełko z niewielką ilością granulek peelingujących o zapachy mięty.
Cena 14 zł sztuka 


Kępki rzęs z Inglota, czarne i kolorowe.
Cena 5 zł sztuka!!
W Inglocie jest teraz promocja na wybrane modele rzęs, z tego co wiadomo do końca stycznia ma potrwać ta promocja:)


 I ostatnie pędzle, które dostałam pod choinkę. 
Hakuro H76, H13, H79 i H70



Dość sporo tego, ale myślę że czas przez, który to gromadziłam jest też długi:)

Pozdrawiam K.