Liczydło

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziaja. Pokaż wszystkie posty

29 kwietnia 2014

Fajny kremik pod oczy - Ziaja naturalny oliwkowy odżywczy

Hej
Kolejna moja szybka i rzeczowa recenzja produktu który stosuję już od listopada i sprawdza się nadal bardzo dobrze więc zasługuję na notkę tutaj.


Produkt zakupiony jak prawie zawsze przypadkowo. Na szybko potrzebowałam kremu pod oczy a że już pogoda byłą niemiła chciałam wyjątkowo spróbować czegoś bardziej odżywczego.
Kosztował niecałe 10 zł więc zaryzykowałam.
Najczęściej kupowałam tego typu produkty w formie żelowej jednak taka forma sprawdza się chyba u mnie tylko latem.
Niestety genetycznie mam skłonności do zasinień pod oczami i niestety kremu niewiele mogą w tej kwestii zmienić. Pozostaje dobry korektor pod oczy w makijażu.
Dlatego też tym razem chciałam spróbować czegoś odżywczego.
Kosmetyki Zaji bardzo lubię i często kupuję.




Mimo tego że kremik używałam regularnie dwa razy dziennie chyba nawet nie użyłam połowy opakowania. Po tak długim stosowaniu widzę różnicę w stopniu nawilżenie skóry pod oczami.  Skóra jest delikatniejsza, nie wysusza się i mimo niestety widocznych cienie pod oczami mam wrażenie że jest inaczej, już mi to tak bardzo nie przeszkadza.


Podsumowanie :
+ mega wydajny
+ niska cena 
+ widać różnicę w nawilżeniu skóry pod oczami 
+ dobra gęsta konsystencja
+ wygodne opakowanie
+ dostępność
+ delikatny typowy kremowy zapach
+ nie powodował u mnie podrażnienia 




Macie jakieś ulubione kremu pod oczy?
Napiszcie koniecznie :):)



Karola 

01 kwietnia 2014

Pierwsze wrażenie - peeling gruboziarnisty Ziaja

Hej:)

Dziś chciałam się podzielić z Wami moim pierwszym wrażeniem na tematu peelingu gruboziarnistego z Ziaji.

Peeling myjący gruboziarnisty rebuild wyszczuplanie przez ujędrnianie
bio-Ca2+ Coralliny officinalis (wysoce biodostępny wapń otrzymywany z glinki czerwonej, który ogranicza dojrzewanie komórek tłuszczowych)
phytocomplex antycellulit (substancja złożona z bluszczu, morszczynu, gorzkiej pomarańczy i rozmarynu - zapobiega nierównomiernemu rozkładaniu się tkanki tłuszczowej, poprawia jędrność i elastyczność)








Opis:
- Złuszcza martwe komórki naskórka,
- Wyraźnie wygładza skórę,
- Pobudza mikrokrążenie,
- Ułatwia wnikanie substancji czynnych,
- Wspomaga aktywność antycellulitową.

- Cena ok 10-11zł


Dostępność:
- drogerie i sklepy mające w swoim asortymencie kosmetyki Ziaja
- sklepy firmowe



Skład:


Peeling:
- ma bardzo fajną konsystencję,
- dużą ilość naprawdę sporych drobinek (niezły zdzierak z niego:))
- zapach przyjemny jak dla mnie ale dość intensywny
- dobrze peelinguje
- skóra jest wygładzona i miła
- po osuszeniu skóry czuć delikatne chłodzenie

Na pewno zostanie ze mną na dłużej:)
I oczywiście będę próbować, również innych peelingów z Ziaji.





Używałyście? Co sądzicie?
Pozdrawiam K.

26 marca 2014

Ziaja - kremowe mydło arganowe

I kolejna krótka recenzja. Tym razem produkt do mycia z firmy Ziaja.


Produkt kupiłam na jakiejś promocji w Naturze za chyba niecałe 7 zł.
Produkt bardzo wydajny. Konsystencja taka średnio gęsta jednak niewielka ilość jest potrzebna do umycia. Zapach jest taki dość neutralny co teraz jest u mnie dużym plusem gdyż trochę przeszkadzają mi niektóre zapachy. Czasami stosuję go jako płyn do kąpieli i też sprawdza się dobrze gdyż tworzy się fajna piana.




Niedługo produkt mi się skończy ale to dlatego ponieważ zauważyłam że mój mąż mi go podkrada. Chyba spodobał by się ten neutralny zapach :):)

Plusy :
- niedrogi
- wydajny
- neutralny zapach
- mocne opakowanie, produkt przeżył mocny upadek w łazience
- sprawdza się też do golenia nóg :)


Jakie polecacie żele do mycia o neutralnym zapachu? 


Pozdrawiam
Karola 









06 marca 2014

Ziaja Med - szampon łagodzący

Przyznaję się bez bicia- zaniedbuje totalnie bloga. Owszem zaglądam do innych i chętnie czytam o czym piszecie ale żeby sama usiąść i napisać to już masakra. Ratuje nasz blog teraz Kasia która na bieżąco wstawia posty abyście o nas nie zapomniały.
Usprawiedliwienia małe mam. Nastał teraz dla mnie czas dużych zmian. Na razie nie zdradzę nic więcej ale na pewno niedługo powiem co i jak.

Postanowiłam wstawić kilka recenzji produktów które polubiłam i które używam od jakiegoś czasu i aby potem nie gromadzić pustych opakowań wolę już teraz o nich napisać.

Zaczynamy od szamponu który odmienił moje życie.

Oto on :


Od jakiś ponad dwóch miesięcy zauważyłam u siebie pewien problem, nie dość że mam już problem z nadmiernym wypadaniem włosów to jeszcze doszło do tego okropne swędzenie skóry i tak mocne łuszczenie skóry że zaraz po umyciu włosów wyglądałam jakby mnie ktoś czymś obsypał.
Przyczynę powiedzmy znam i muszę się na razie z tym pogodzić i przetrwać ten gorszy okres. No ale przecież nie można być obojętnym i nic nie robić. Wyszukiwałam w necie informacji co bym mogła zastosować aby ten problem choć zmniejszyć. Wiele produktów które chciałam kupić uznałam za zbyt silne aby teraz użyć.
I w sumie przypadkiem zajrzałam na stronę Ziaja i przyjrzałam się temu produktowi. Mam słabość do tej firmy i dlatego też postanowiłam że to właśnie tego szamponu spróbuje. Zakupiła mi go siostra w sklepie firmowym Ziaja. Z tego co pamiętam to koszt był jakoś 9,60 chyba.



Szampon ma gęstą konsystencje dzięki czemu jest bardzo wydajny. Ja stosuję go co drugie mycie włosów gdyż nie chce też może zbyt mocno działać na skórę.Mam go już prawie dwa miesiące i myślę że teraz rzeczywiście mogę powiedzieć że działa.
Oczywiście nie będę ściemniać że problem znikł, niestety muszę na to jeszcze poczekać ale efekt jest bardzo zadowalający, Skóra już mnie tak nie swędzi, nie łuszczy się i nawet włosy są bardziej miękkie.
Jak używam tego szamponu to nie używam odżywek. Nawet mój mąż stosuje ten szapom i zauważył że skóra go nie swędzi bo też u niego zauważyliśmy ten problem, głownie od noszenia grubej czapki w te zimne dni które były i już na szczęście nie wrócą.

Podsumowując :
- działa tak jak obiecuje producent
- przyjemny zapach i gęsta konsystencja
- można w przyjemny sposób zrobić z niego pianę i masować skórę głowy
- wygodne opakowanie
- po użyciu włosy nie są szorstkie i matowe, dobrze się układają
- niska cena jak za produkt apteczny


Mam nadzieje że już niedługo problem zniknie na dobre i już choć tym nie będę musiała się przejmować.


Używałyście?


Pozdrawiam
Karola 




15 listopada 2013

Avon Care Herbal fresh - krem do rąk

Taki mały post z krótką recenzją kremu do rąk. Nie ma co rozwodzić się nad takim prostym produktem która każda z nas ma w torebce i który często zmieniamy.

W promocji w którymś katalogu zakupiłam ten oto kremik :


Nawilżający krem do rąk Echinacea i kiełki pszenicy.

Kosztował około 4 zł.


Plusy :
* duże i miękkie opakowanie
* wydajny, używając codziennie nawet po kilka razy używałam około 3 miesięcy
* świeży zapach, mój mąż nie narzekał że kupuję tylko słodkie zapachy więc używał go razem ze mną 
* nawilżenie wyczuwalne jednak nie powalające
* niska cena, często w promocji
* szybko się wchłania

Minusy :
* za ta cenę nie ma minusów



Miałyście może ten kremik?

Teraz zakupiłam coś bardziej treściwego, niestety w taką już pogodę moje dłonie stają się bardzo przesuszone. Nie miałam pomysłu co kupić i tak przypadkowo kupiłam coś nowego z ukochanej firmy Ziaja.




Zakupiony w Naturze za 3,67 zł.

Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, fajny zapach i czuć że jest bardziej treściwy.
Poczekamy zobaczymy :)


A Wy jakie polecacie kremy do rąk typowo na zimę?



Przypominam o rozdaniu :



Pozdrawiam
Karolina 






08 listopada 2013

Haul październikowo - listopadowy

Hej:) 

Dziś szybki post o tym co kupiłam od czasu ostatniego posta zakupowego, który był we wrześniu.

A więc zaczynamy:

Mój ulubiony tusz z L'oreal False Lash Wings, tym razem wodoodporny.
Skusiłam się na niego, ponieważ był na promocji w Rossmannie. Jak dobrze pamiętam było to 25% taniej.



Dalej była baza pod cienie z Inglota, którą można kupić za połowę ceny jeśli wyda się bodajże 30 zł.
W następnym poście będzie recenzja:)



Wczoraj spotkałyśmy się z Karoliną na plotki i małe zakupy:)
Obeszłyśmy całe Złote Tarasy i troszkę sklepików w Podziemiach.

W Hebe kupiłam krem z Ziaji do cery tłustej i mieszanej za 6,99zł
 

Dalej poszłyśmy w nasze jedno z ulubionych miejsc, a mianowicie do Świata Zapachów:)
Tam kupiłam 3 woski i 2 samplery
- Wosk Lilac Blossoms
- Wosk Vanila Cupcake
- Wosk Snowflake Cookie
- Sampler Christmas Cookie
- Sampler Christmas Eve
Pozostałe pochodzą z Zapachu Domu, w którym robiłam niedawno zamówienie.


W SuperPharm trafiłyśmy na promocję z karta Lifestyle na peelingi do ciała z Joanny. Za 3,99zł jeden
 Pachną rewelacyjnie:)

  

Szukałam jakiegoś żelu do mycia twarzy i Karolina poleciła mi właśnie ten z Ziaja med do cery trądzikowej i z łojotokiem. Ciekawe jak się sprawdzi:)
 

A teraz troszkę słodkości:)

W Empiku jest już szał na świąteczne ozdoby, słodkości i inne różności związane ze Świętami:) Aż nie chce się stamtąd wychodzić:) 

Skusiłam się na Milkę Sweet Winter w kształcie choinek:)

A herbatka pochodzi z Rossmanna - Truskawka/Śmietanka - jest przepyszna, jak znajdziecie ją to od razu bierzcie:)

Czy wiecie, że będąc wczoraj z Karoliną w Inglocie wyszłyśmy z pustymi rękoma?? Aż nie możliwe:)

To byłoby na tyle, co sądzicie o moich zakupach?

Pozdrawiam Kasia:)

05 września 2013

Pielęgnacja wakacyjna

Za przykładem posta Kasi postanowiłam i ja zrobić post na temat ulubionych kosmetyków do pielęgnacji których używałam praktycznie przez całe wakacje.
Nie ma ich szczególnie dużo gdyż jakoś w te wakacje nie szalałam z zakupami i bardzo dokładnie przyglądałam się rzeczom które chciałam kupić.

To przedstawiam ulubieńców :



Od lewej :
- tonik matujący Bielenda - świetny produkt, bardzo wydajny, efekt matu był widoczny,używałam do tylko rano i świetnie przygotowywał skórę na makijaż,teraz dam skórze chwilę odpocząć od tego produktu ale na pewno do niego wrócę
- szampon Batiste, znany i lubiany, aktualnie posiadam wersję lekko perfumowaną i będę próbować też innych,fajnie że są już dostępne w drogeriach Hebe
- woda w spray, niestety nie tak dobra jak woda termalna Iwostin którą bardzo lubię, w letnie dni sprawdzała się aby ochłodzić twarz i ciało oraz aby zwilżyć pędzel do podkładu
- żel 3 w 1 Avon, bardzo dobrze zmywa makijaż, po umyciu na prawdę czuję odświeżenie skóry i nie ma efektu ściągnięcia którego bardzo nie lubię, ciągle praktycznie jest w dobrej cenie w katalogach więc warto spróbować



- bloker Ziaja, dla mnie rewelacje w wakacje, działał zgodnie z obietnicą producenta,mega wydajny, mam prawie pól opakowania a kupiony gdzieś pod koniec czerwca chyba, zapomniałam dzięki niemu co to spocone pachy i nieestetyczne plamy na ubraniach, wyjątek to te mega tropikalne upały które napotkałam na urlopie w sierpniu, ale wtedy umówmy się nie widziałam osoby nie spoconej
- Eveline 8 w 1 , znana i ma różne opinie, u mnie jedyna która ratuje moje paznokcie i zawsze kupuje nowe opakowanie, używam jako podkład pod lakier
- Flos lek żel ze świetlikiem i babką lancetowata, jeden z lepszych produktów do okolic oczu które używałam do tej pory, ładnie łagodzi obrzęki i szybko się wchłania co jest ważne szczególnie rano 
- masło do ciała Joanna Fruit Fantasy Marakuja - nie jestem fanką maseł i balsamów, po prostu jakoś nie przepadam za rytuałem wcierania w ciało produktów, wiem źle robię , staram się poprawić, to masełko pomaga nauczyć się tej czynności, zapach obłędny,w miarę szybko się wchłania dzięki czemu aplikacje jest bardzo przyjemna
- serum Joanna, produkt dla mnie już kultowy, dobrze się sprawdza na moje niesforne końcówki, używam może  najwyżej 3 razy w tygodniu zazwyczaj 2, chroni moje włosy przed nadmiernym plątaniem, widzę że lepiej się układają, mega wydajny, wystarczą dwie małe pompki, jak tylko się skończy to na pewno zakupię nowe opakowanie


Niedługo zrobię też ulubieńców makijażowych, ale ciężko u mnie teraz z czasem a zapowiada się że będzie jeszcze gorzej i muszę lepiej planować swój czas aby wszystko zrobić.

Jak też zrobiłyście swoich ulubieńców to podajcie linki chętnie poczytam :);):)



Karolina


01 lipca 2013

Ulubieńcy czerwca

Hej
Dziś wyjątkowo szybko, znalazłam chwilę i robię ulubieńców ostatniego miesiąca.
Są tutaj produkty i do pielęgnacji i do makijażu które rzeczywiście używałam prawie codziennie a kilka z nich skradło moje serce.

No to zaczynamy :

niezawodny przy tej pladze komarów 

lepszy od jedwabiu na końcówki 

przecudny czekoladowy zapach 

ratunek :)

jeden prawie denko i jego zastępca 

wykańczam go bo został mi jeszcze z tamtego roku

ulubiony matowy, noszony prawie codziennie 

zapach z Avon, bardzo kobiecy choć nie na upały 

oczywiście Inglot, dwa najczęściej używane, albo normalnie albo do robienia kresek 


działa :)



Oraz ulubieniec który już niedługo będzie miał oddzielną recenzje :


produkt idealny :)




A Wy jakich miałyście swoich ulubieńców?


Karolina 




22 kwietnia 2013

Ostatnie zakupy kwietniowe i Fotomix tygodnia

Jak to mam w nawyku podczas weekendu w szkole odwiedziłam oczywiście drogerie bo jakby inaczej :)
Dobrze że w sobotę zajęcia szybko się skończyły to był czas czas na zakupy.
Zakupiłam kilka rzeczy które miałam na liście zakupowej i myślę że w tym miesiącu już zakupów kosmetycznych robić nie będę.

To do dzieła :

z siostrą zamówiłyśmy trochę rzeczy z Balea, oto moje  zamówienie


zapach obłędnie malinowy 

spróbuję tej wody 



żel pod prysznic mocno czekoladowy



tego jeszcze nie miałam jestem ciekawa

oby ten kremik lepiej zadziałał niż ten co mam 



odmiana dla zapachów słodkich które mam 



kolor 102 Nova, więcej o nim już niedługo 



A na zakończenie Foto mix z ostatniego tygodnia


1. napo sojowy - niestety smak nie dla mnie 
2. pyszny jogurt mrożony z dodatkami 
3. i 4. nowy smak hamburger i papryka - czasami z mężem namiętnie jemy 
5.romantyczny wieczór 
6. mojej roboty domowy ser żółty
7. miętowe tenisówki 


A jak u was po weekendzie?
Lubicie takie foto mixy? Ja bardzo i zastanawiam się czy chcecie coś takiego oglądać



Karolina