Liczydło

15 sierpnia 2014

Arabian Nights - pierwsze wrażenie

Hej:)

Od niedawna można kupić najnowszą paletkę cieni do powiek marki Sleek.
Tym razem zainspirowana jest ona jak sama nazwa wskazuje arabskimi nocami, kolory są ciemne, połyskujące z przewagą zieleni, granatu i fioletu.
Paletkę dostałam na urodziny, jednak gdy oglądałam zdjęcia i pierwsze swatche w internecie, nie do końca byłam przekonana do niej, ale gdy zobaczyłam kolory na żywo od razu mnie zachwyciły.
Na prawdę robią wrażenie i to nie tylko kolorami ale także pigmentacją i konsystencją.  


Dodam, że jest to edycja limitowana



 Przejdźmy do kolorów.


Tak jak wspominałam wcześniej, w palecie mamy kilka niebieskości, zieleni, fioletu, są również brązy.
Mamy tutaj cienie z brokatem, satynowe, opalizujące i jeden matowy.


Nazwy cieni są oczywiście adekwatne do nazwy samej palety, mamy tutaj np. Lampę Alladyna, Ogród Sułtana, Czarną Magię, 1001 Nocy.


Pierwsze 3 cienie robią ogromne wrażenie, mają ciekawą konsystencję - jakby mokrą, ogromną ilość drobinek i są trochę podobne do tych folii z Makeup Revolution.
- Pierwszy kolor - Scheherazade's Tale - jest to ciepły beż, bardziej satynowy i opalizujący delikatnie na różowo.
- Drugi kolor - Gold Souk - złoty, bardzo "foliowy" piękny kolor
- Trzeci - Alladin's Lamp - również "foliowy" zimy brąz.




- Kolor pierwszy od dołu - Genie - "foliowy" ciepły i ciemny brąz
- Następny to Black Magic - niebieski opalizujący na czarno, bardzo ciekawy kolor.
- Kolejny - Stallion - jest to taki ciemny fioletowo - bordowy odcień, bardzo ładny i jako jedyny jest matowy.


Następne w górnej części są 2 kolory zielone i niebieski

- Sultan's Garden - matowa zieleń z drobinkami
- Dalej trochę ciemniejszy zielony - Hocus Pocus - satyna z drobinkami
- I ostatni w górnej części - Simbad's Seas - satynowy granat




- Dalej mamy kolor z którym szczerze mówiąc miałam problem żeby go opisać - Sorcerer - czarodziejski kolor, który ma bardzo, bardzo dużo drobinek różnego koloru, a sam jest jakby szary?
- Przedostatni - Valley of Diamonds - to matowy fiolet ze złotym dość sporym brokatem.
- Ostatni kolor to - 1001 Nights - czarny satynowy bardzo "mokry" cień.

Jestem pod ogromnym wrażeniem kolorów, konsystencji i pigmentacji cieni. Super!




Jest to moja pierwsza paleta cieni ze Sleeka, zawsze chciałam jakąś zamówić ale zawsze było mi szkoda kasy, a poza tym mam dużo innych cieni. Tak więc z prezentu bardzo się cieszę i na pewno od tej pory będę patrzeć na inne palety Sleek łaskawszych okiem:)

Jak Wam się podoba?

Pozdrawiam K.


5 komentarzy:

  1. zakochałam się w tej palecie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie moje kolory :) Uf, w końcu coś mnie nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. całkiem fajne te kolorki i dobra pigmentacja:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :) Są one pomocne dla nas przy prowadzeniu bloga, na pytania zadane odpowiadamy pod komentarzem :)