Dziś ulubieńcy mijających wakacji. postanowiłam podzielić ich na kilka części, tak więc dziś będzie to makijaż;)
Wiem, wiem, lato, upał, ale czasem jednak makijaż trzeba zrobić...
Te wakacje i lato mijają w zastraszającym tempie;( aż żal, że niedługo znów przyjdzie zima;(
lato to moja ulubiona pora roku;) a to lato i wakacje zapamiętam na całe życie;)
Zapraszam:)
1. Podkłady Revlon, na większe wyjścia, ale również na co dzień gdy chciałam aby makijaż utrzymał się długo.
2. Puder Inglot - o tym, że kocham kosmetyki Inglota już wszyscy wiedzą, puder super wydajny i nieźle matuje skórę.
3. Lakier do ust - Rimmel Apocalips - mój ulubiony kolor to 201 Solstice, TU możecie zobaczyć jak prezentuje się na ustach. Jest naturalny i ładnie wygląda na ustach
4. Eyeliner Inglot - klasyczna czerń, numer 25, w roli aplikatorka - gąbeczka, która na początku stwarzała same problemy, ale już nauczyłam się nią posługiwać, nie zamienię go już na żaden inny eyeliner.
5. Kredka do oczu, która była dołączona do 2 numeru magazynu Make-up trendy. W czarnym kolorze, miękka, ładnie się rozciera, bardzo lubię aplikować ją pod eyeliner, wtedy kreska jest bardzo trwała.
6. Jak jesteśmy przy oczach, to powiem również o rzęsach które uwielbiam, i miałam je kilka razy na tzw. wielkich wyjściach:) Rzęski Inglot 71S, w takim kocim kształcie, wydłużające się w zewnętrznym kąciku.
7. Klej do rzęs DUO, co tu dużo mówić, super się sprawdza do kępek jak i do rzęs na pasku
8. Bronzer Bahama Mama firmy theBalm, ładnie wygląda na policzkach, ale trzeba z nim uważać żeby nie przesadzić bo można sobie zrobić nim krzywdę;)
9. Cienie do powiek, oczywiście Inglot;) Bardzo polubiłam cienie neutralne, beżowe i brązowe oraz czarna kreskę do tego, taki makijaż nosiłam najczęściej w te wakacje, było też troszkę kolorowych makijaży;)
Od góry od lewej strony:
373M - matowy biały, idealny do rozświetlania wewnętrznego kącika
390M - chłodny beż - najczęściej używany jako cień bazowy
397P - hm ciężko mi określić kolor, jest to taki ciepły beż wpadający trochę w róż, można powiedzieć, ze taka jasna brzoskwinka, śliczny na całą powiekę lub do rozświetlanie kącików
457 DS - brąz ze złotymi drobinkami, śliczny
329M - ciemny matowy brąz - idealny do przyciemniania zewnętrznych kącików oraz do zaznaczania załamania powieki
63AMC - czarny matowy cień z niewielka ilością drobinek;)
338M - bardzo przekłamany kolor na zdjęciu - na prawdę jest to taka ciemna morska zieleń
321M - granatowy
101AMC SHINE - mięta, fajnie wygląda położona na inny cień w niewielkiej ilości, wygląda jak taka poświata i ładnie się błyszczy
428P - cudowny granatowy kolor
10. I oczywiście pędzle
Od góry:
Maestro 190 r 20
Inglot 6SS
Inglot 80HP
Hakuro H77
Inglot 31T
Inglot 13P
Paese - bez numerka, pędzelek skośny
11. Ulubieńcami końca wakacji są błyszczyki z Inglota Sleeks Cream numerki 94 i 101, więcej o nich TU i TU
To by było na tyle jeśli chodzi o ulubieńców makijażowych, niedługo pojawi się kolejny post z ulubieńcami;)
Piszcie co sądzicie o tych produktach:)
Jeśli chcecie pełną recenzje któregoś z produktów, piszcie;)
Pozdrawiam Kasia
ja uwielbiam Revlona:)
OdpowiedzUsuńNie miałam nic z tych kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńObserwuje i zapraszam http://kobiecybloglifestylowy.blogspot.com/
Inglotowska maniaczka widzę :D Ja bardzo lubię ich cienie, do eyelinera nie mogę się przekonać, a więcej nic jeszcze nie testowałam.
OdpowiedzUsuńBahama Mamę kocham <3
To właśnie ja;)
Usuńinglotomaniaczka spotkała drugą ;)
OdpowiedzUsuńpiękne cienie!
eyeliner lubiłam, miał świetną gąbeczke, jednak czasem się wykruszał :/ przerzuciłam się na duraline i na żelowy, który jest genialny!
ja żelowy też posiadam, ale jakoś go nie lubię;( nawet z duraline
Usuń