Liczydło

28 stycznia 2013

Loki loki :)

Loki ach loki :) tak to jest jak się ma proste włosy to się je kręci a jak kręcone to prostuje. Kobiety to zawsze wszystko na odwrót. Należę do osób które jakoś mniej uwagi zwracają na włosy, pielęgnuję je i na większe okazje coś tam zrobię, fryzjera odwiedzam bardzo rzadko -  kiedyś chciałam być fryzjerką i nawet już miałam składać papiery do szkoły ale życie potoczyło się inaczej.
No ale nie o tym tutaj, a mianowicie o moim kręceniu włosów. Jeszcze jakieś parę lat temu gdy nosiłam krótszą fryzurkę włosy miałam bardziej kręcone teraz gdy noszę je dłuższe jakoś tak same się nie kręcą ale za to nadal są podatne na kręcenie co bardzo ułatwia pracę. 
Nie przepadam za papilotami choć wiem że one założone np. na noc dadzą  fajny efekt to jednak ja nie lubię w nich spać.
Dwa lata temu na urodziny siostra sprawiła mi miły prezent. A mianowicie termoloki.


Firma Remington, komplet 20 wałków w 3 rozmiarach wraz z dołączonymi klipsami.
Od razu zaczęłam je testować. Wałki dość szybko się nagrzewają, wałki mają dodatkowo klips którym można złapać końcówkę dzięki czemu lepiej się trzymają. Efekt kręcenia można uzyskać już po około 30 minutach chodzenia w wałkach, jest to bardzo wygodny sposób można zajmować się w tym czasie czymś innym. Jedyny minus który jest dla mnie to to że klipsy trochę odciskają się na włosach i nie daje to dobrego efektu.







A teraz moje małe odkrycie - lokówka spiralna 

Też prezent - od męża, dostałam ją jakoś w maju, w sumie przypadkowy zakup, chciałam mieć taką lokówkę jednak ceny były jak dla mnie wysokie za przedmiot który bym używała okazjonalnie.
Zakupiona w Carrefour za jakieś niecałe 30 zł. 
Byłam ciekawa jaki daje efekt, po kilku sparzonych palcach ogarnęłam jak bezpiecznie jej używać :)
Zaskoczyła mnie prosta obsługa i szybkość w jakiej są loki, każdy kosmyk trzymał  do 15 sekund aby nie spalić włosów, nie ma regulacji temp. więc trzeba uważać. Loki wychodzą bardzo ładne, w zależności jak grube pasemko nakręcimy taką mamy spiralkę.



Polubiłam się z tą lokówką i ostatnio zdarza mi się ją używać nie tylko na specjalne okazje. Jej największym plusem jest ta szybkość, przy robieniu drobnych loczków od skóry głowy zajmuje to do 25 minut u mnie choć ja najczęściej robię loki od linii ucha i taki efekt uzyskują około po 10 minutach.

A oto moje ostatnie loczki :



Kręcicie czy prostujecie ?


Karolina 




7 komentarzy:

  1. prostuje bo moje wlosy sa nieziemsko podatne na ten zabieg jesli chodzi o krecenie tak skret trzyma sie do 1h a pozniej znow mamy prosto.
    Piekne masz te loczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam naturalne kręcone :) ale na wesele najchętniej kręciłam na lokówce właśnie z taką stożkową końcówką. Wychodziły piękne kręciołki :)
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba te stożkowe się najlepiej sprawdzają :)

      Usuń
  3. Nigdy nie używałam termo loków. Najczęściej prostuję włosy. Od czasu do czasu robię loki prostownicą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem kręcę, rzadziej prostuję na maxa ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :) Są one pomocne dla nas przy prowadzeniu bloga, na pytania zadane odpowiadamy pod komentarzem :)